Zespół Alter Bridge chętnie odwiedza nasz kraj. Krakowski występ kapeli był bodaj ósmy (jeśli dobrze liczę, to wcześniej złożyli trzy wizyty w Warszawie, dwie w Katowicach, po jednej w Łodzi i Gliwicach), a na dodatek drugi w tym roku. Wyprzedzając nieco fakty zaznaczę, że był on także bardzo intymny, ponieważ w sali mieszczącej maksymalnie 1500 osób publiczność doskonale widzi to, co dzieje się na scenie, a muzycy nie grają dla morza głów oraz nierozpoznawalnych twarzy i łatwiej mogą nawiązać kontakt z widzami.

Alter Bridge, Klub Studio, Kraków, 17.06.26. Od lewej: B. Marshall, S. Phillips, M. Kennedy, M. Tremonti
Zaczęli, jak w przypadku tras związanych z wcześniejszymi płytami, od singla promującego aktualne wydawnictwo, czyli tym razem od numeru “Silent Divide“. Tak w przypadku nowego albumu, zatytułowanego “Alter Bridge“, jak i podczas krakowskiego występu okazał się on świetnym otwieraczem. Następnie, bez żadnych powitań i zagadywania, odpalili “Addicted to Pain“. Po takich dwóch strzałach na rozgrzewkę przyszedł czas na danie główne. W przypadku tego setu jego początkiem był brawurowo wykonany “Cry of Achilles“, na który publiczność zareagowała entuzjastycznie już podczas pierwszych nut gitarowego wstępu, wykonanego przez Mylesa Kennedy’ego. Poprawili tytułowym numerem z tej samej płyty (czyli “Fortress” z 2014 r.) i koncert rozkręcił się dynamicznie na pełną moc. A właściwie tak by się stało, gdyby nie to, że następny w kolejności utwór “Playing Aces” (z nowej płyty) nie zrobił na fanach aż takiego wrażenia i atmosfera nieco siadła. Jednak Alter Bridge to prawdziwi wyjadacze i natychmiast “zarzucili” stuprocentowe pewniaki: “Burn It Down” (z Markiem Tremontim na wokalu), “Open Your Eyes” (publiczność w ekstazie), “Broken Wings“, “Watch Over You” (naturalnie z Mylesem na gitarze akustycznej). Po takim uspokojeniu podnieśli nieco napięcie za sprawą “The Ghost of Days Gone By” oraz “Tested and Able” i trzeba przyznać, że akurat ten reprezentant nowej płyty świetnie się się przegryzł z klasycznymi numerami. Jeszcze tylko “Rise Today“, po nim pieczętujacy całość setu i wyczekiwany, a przez to entuzjastycznie przyjęty, “Metallingus” i panowie zeszli ze sceny przy akompaniamencie rzęsistych braw i skandowania: “Alter Bridge! Alter Bridge!”.
Długo jednak nie kazali na siebie czekać i wrócili, aby zagrać to, na co wszyscy czekali – “Blackbird“. Nie ma koncertu AB bez tego utworu, nietrudno więc zgadnąć, że wszyscy na sali oszaleli i był to prawdziwy gwódź programu. Na koniec “Isolation“, “żółwiki” z pierwszym rzędem, podarowanie fanom kilku kostek do gitary, rzucenie pałek perkusyjnych ze sceny, podziękowanie i zapaliły się światła w klubie. 15 świetnie wykonanych i doskonale dobranych (no, prawie 😉 ) numerów – około 90 minut grania. Czy mogło być trochę więcej? Pewnie tak, ale godzina 22.00 to nieprzekraczalny czas rozpoczęcia ciszy nocnej na terenie miasteczka studenckiego AGH. Zresztą chyba lepiej zostawić po sobie lekki niedosyt niż przesyt. Rozczarowanych wśród wychodzących z klubu nie zauważyłem, sam również nie miałem takiego poczucia. Naprawdę nie było ku temu żadnego powodu. Zespół szybko załapał świetny kontakt z publicznością i zachęcał ludzi do wspólnego śpiewania, z czego polscy fani skwapliwie i wielokrotnie tego wieczora korzystali. Myles Kennedy był w bardzo dobrej formie wokalnej, Mark Tremonti pokazał, że jest już wokalistą pełną gębą, obaj panowie pokazali swój kunszt gitarowy, a sekcja Brian Marshall (bas) / Scott Phillips (bębny) to doskonale współpracująca maszyna, która kładzie solidny fundament pod wszystkie wokalne i gitarowe “wywijasy”. Czego chcieć więcej?
Fajnego supportu. I Alter Bridge także to zapwenili. Walijski zespół Cardinal Black to doskonały band, który swoim blues-rockiem wprowadził fanów AB w dobry nastrój. Widać też było, że część widzów zna ich repertuar. Sprawdźcie ich, jeśli jeszcze ich nie słuchaliście. Warto!
Gwoli dziennikarskiej ścisłości zaznaczmy także, że Scott Phillips jest perkusistą Alter Bridge od samego początku istnienia kapeli. Jest on także współzałożycielem grupy Creed (gra w niej do dziś) oraz nagrywał z zespołami Submersed i Projected. Artysta współpracuje z następującymi markami perkusyjnymi: DW Drums, Zildjian, Vic Firth, Evans.
vik
Oficjalna strona Alter Bridge: https://alterbridge.com/
FB: https://www.facebook.com/alterbridge
Instagram: https://www.instagram.com/officialalterbridge/
YT: https://www.youtube.com/@alterbridgeofficial
Oficjalna strona DW: https://www.dwdrums.com/
FB: https://www.facebook.com/dwdrums
Instagram: https://www.instagram.com/dwdrums/
YT: https://www.youtube.com/@dwdrums / https://www.youtube.com/@TheeDrumWorkshop
Oficjalna strona Zildjian: https://zildjian.com/
FB: https://www.facebook.com/Zildjian / https://www.facebook.com/ZildjianPolska
Instagram: https://www.instagram.com/zildjiancompany/
YT: https://www.youtube.com/@ZildjianCompany
Vic Firth FB: https://www.facebook.com/vicfirth.company
Instagram: https://www.instagram.com/vicfirth/
YT: https://www.youtube.com/@VicFirthCompany







