Kilkanaście dni temu świat muzyczny obiegła wiadomość o śmierci Rodney‘a Holmesa. Przyjrzyjmy się zatem sylwetce tego wybitnego perkusisty.

Zdjęcie: Amy Spellman
Holmes urodził się w Bronksie i dorastał w muzycznej rodzinie. Zaczął grać na perkusji w czwartej klasie podstawówki, kiedy dołączył do szkolnego zespołu. Wtedy chłonął muzykę funk z perkusistami takimi jak James “Diamond” Williams (Ohio Players), Fred White (Earth, Wind & Fire) czy Ramon “Tiki” Fulwood (Parliament-Funkadelic). Już w liceum, w Westchester w stanie Nowy Jork, postanowił zostać profesjonalnym muzykiem. Mając lat 17 uczył się u perkusjonisty Frankiego Malabe w szkole Drummers Collective. Po ukończeniu szkoły otrzymał stypendium muzyczne na Long Island University, ale pod wpływem takich perkusistów jak Max Roach, Art Blakey, Kenny Clarke i Tony Williams, a także Billy Cobham, Steve Gadd i John Bonham, postanowił natychmiast rozpocząć profesjonalną karierę.
Jego talent szybko przykuł uwagę klawiszowca i kompozytora Clyde’a Crinera, który wykładał na Long Island University i New England Conservatory. Criner został jego mentorem i założył zespół z młodym perkusistą. Nagrali dwa albumy: „Behind the Sun” (1988) i „The Color of Dark” (1989) dla wytwórni RCA/Novus. Miało to miejsce tuż przed śmiercią Crinera w 1991 roku.
Po zakończeniu współpracy z Crinerem, Holmes współpracował z Victorem Bailey’ em i Jeanem Paulem Bourellym. Artystyczne spotkanie z tym drugim wspominał tak:
“Było to trio, a ich muzyka stanowiła dziwną mieszankę bluesa, jazzu, rocka i funku – czegoś, czego wcześniej tak naprawdę nigdy nie słyszałem. Jean-Paul też śpiewał. Było to mocno inspirowane twórczością Hendrixa i wielu ludzi było tym zachwyconych. Pierwszym basistą był Jared Nickerson, później zastąpił go Reggie Washington. To był świetny zespół. (…) Wiele zawdzięczam Jean-Paulowi. Dał mi przestrzeń, w której mogłem próbować różnych rzeczy.”
Następne dwa lata spędził w smooth jazzowej grupy Special EFX. Wraz z coraz większym ukierunkowaniem jego gustów muzycznych na bardziej otwarte formy jazzowe, Holmes dołączył do Zawinul Syndicate, zespołu klawiszowca Joe Zawinula, znanego z Weather Report. W wywiadzie dla magazynu Modern Drummer mówił o tym tak:
„W tym zespole musiałem się jeszcze bardziej skupiać. Joe jest bardzo wymagający. Chce, żeby jego zespół działał jak drużyna koszykarska, w której w każdej chwili mógłby podać piłkę dowolnemu graczowi, czując się przy tym swobodnie i pewnie. I naprawdę tak właśnie było. Na scenie z Joe w każdej chwili mogło się wydarzyć wszystko. Często posługuje się sygnałami ręcznymi, więc musiałem się naprawdę skupić i mieć oczy szeroko otwarte, będąc bardzo świadomym tego, co robi on sam, co robi Gerald (basista Gerald Veasley – przyp. BeatIt) i co robi perkusjonista Bobby Thomas. Jeśli chodzi o groove, Joe zawsze chciał, żeby był mocny i niebanalny. Dzięki temu mogłem wpleść w groove kilka nowych pomysłów, zamiast po prostu go odtwarzać. Znacznie częściej wykorzystywałem cowbell i dużo pracowałem nad niezależnością rąk – jednocześnie zapewniając ten mocny groove, którego wymagał Joe”.

Rodney Holmes w czasach współpracy z Carlosem Santaną (zdjęcie: https://www.instagram.com/officialtamadrums/)
W tym czasie poznał również gitarzystę Mitcha Steina, co później doprowadziło do powstania elektrycznego tria The Hermanators. Podczas trasy koncertowej z Zawinulem, Holmes poznał Carlosa Santanę, który znał grę Holmesa dzięki jego współpracy z Crinerem. Panowie doszli do wniosku, że kiedyś muszą razem zagrać. Ostatecznie Holmes został zaproszony do zespołu Santany na trasę koncertową z Bobem Dylanem w 1993 roku. To doświadczenie otworzyło przed nim nowe perspektywy występów na najważniejszych scenach rockowych. Ponieważ jednak miał również inne oferty i chciał zgłębiać kolejne aspekty jazzu, dołączył do Brecker Brothers. W 1994 roku został zaproszony na SWR New Jazz Meeting.
Współpraca z Carlosem Santaną, którą kontynuował w latach 1997 – 2000, przyniosła Holmesowi wysokie uznanie w branży muzycznej oraz kilka nagród Grammy. Grał m.in. w hicie „Smooth” z albumu Santany „Supernatural”. Album „Out of the Loop” zespołu Brecker Brothers, w nagraniu którego również brał udział, otrzymał nagrodę Grammy.
W trakcie swojej kariery Holmes współpracował z takimi artystami jak m.in.: Wayne Shorter, Bill Evans, Michał Urbaniak, Randy Brecker, Victor Bailey, Daryl Jones, Alphonso Johnson, Mike Mainieri, Steps Ahead, Rob Thomas, Steve Lukather, Al Jarreau, Paul Gilbert, Steve Kimmock, Michael Gregory Jackson, Bob Thompson, Leni Stern, Bob Belden, Don Byron, Philip Catherine, Jeffrey Lopez, Eijiro Nakagawa, Michael Zilber, David Gilmore, Monday Michiru, Benny Rietveld, George Colligan, czy Francis Mbappé.
Był endorserem następujących marek perkusyjnych: Meinl Cymbals, Tama Drums, Evans Drumheads oraz Vater Drumsticks.
Rodney Holmes zmarł 11 lipca 2026 r. po walce z nowotworem.

Zdjęcie: tama.com
Oto oficjalne oświadczenie rodziny muzyka:
“Z ogromnym smutkiem i głębokim żalem informujemy, że Rodney odszedł w sobotę, 11 lipca, w otoczeniu rodziny i bliskich. Rodney inspirował ludzi na całym świecie dzięki swoim niezwykłym umiejętnościom muzycznym, fenomenalnej grze na perkusji, błyskotliwości, inteligencji, życzliwości, zaraźliwemu poczuciu humoru oraz szczerej miłości do ludzi. Rodney był artystą, laureatem wielu nagród Grammy, który w trakcie swojej niezwykłej kariery występował, koncertował, nagrywał i współpracował z wieloma najwybitniejszymi muzykami świata.
Jako całkowity samouk był nie tylko perkusistą światowej klasy, ale także utalentowanym kompozytorem, producentem i kreatywnym wizjonerem, którego wpływ będzie odczuwalny jeszcze przez wiele pokoleń. Rodney miał wyjątkowy talent i posiadał niezwykłą umiejętność grania na najwyższym poziomie w praktycznie każdym gatunku muzycznym.
Rodney był prawdziwą gwiazdą rocka w każdym znaczeniu tego słowa – zarówno na scenie, jak i poza nią. Żył z pasją, hojnością i autentycznością, dostarczając śmiechu i inspiracji tym, którzy mieli szczęście go poznać i doświadczyć jego muzyki. Jego dziedzictwo wykracza daleko poza nuty, które zagrał; żyje ono w niezliczonych ludziach, których życie zmienił.
Rodney był niezmiernie wdzięczny za niezachwianą miłość i wsparcie, jakie otrzymywał przez całą swoją karierę od rodziny, przyjaciół, kolegów muzyków, fanów i obserwujących. Prosimy, abyście pomogli nam uczcić i upamiętnić jego życie, nadal słuchając jego muzyki, oglądając jego występy i kontynuując pasję, którą wkładał w każdy rytm.
Dziękujemy za podtrzymywanie pamięci o Rodneyu poprzez muzykę, którą tak bardzo kochał.
Rak to okropna i okrutna choroba. Chociaż nasze serca są złamane, pociesza nas świadomość, że muzyka Rodneya i miłość, którą dzielił się ze światem, będą trwać wiecznie.“
Tributes started pouring in immediately.
Hudson Music: “Dotarła do nas bardzo smutna wiadomość, że w miniony weekend odszedł wielki perkusista Rodney Holmes. Przyczyną śmierci był rak. Miał za sobą wspaniałą karierę – przez wiele lat grał z zespołem The Brecker Bros., a także brał udział w solowych projektach i trasach koncertowych Randy’ego Breckera. Zagrał na albumie „Supernatural” Santany, w tym wielki przebój „Smooth”, i przez długi czas był perkusistą w zespole Steve’a Kimmocka. Urodził się w Bronxie w Nowym Jorku i był naszym wieloletnim przyjacielem. Spoczywaj w pokoju, bracie…“
Vater Drumsticks: “Z wielkim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Rodneya Holmesa (…). Współpraca z Rodneyem i możliwość oglądania jego występów były dla nas prawdziwym zaszczytem. Rodney był osobą o niezwykłej sile ducha, za którą będziemy bardzo tęsknić, ale jego muzyczny geniusz będzie żył dalej dzięki jego niesamowitej twórczości.“
Meinl Cymbals: “Firma Meinl Cymbals pragnie złożyć najgłębsze kondolencje wszystkim, którzy znali i kochali Rodneya Holmesa. Rodney był wieloletnim członkiem naszej rodziny Meinl, z którym dzieliliśmy wiele wspólnych doświadczeń – czy to podczas współpracy przy Meinl Drum Festival, na targach PASIC, podczas warsztatów perkusyjnych, nagrań w studiu, czy też przy tworzeniu sygnowanych przez niego talerzy – zawsze łączyły nas z Rodneyem ciepłe i przyjazne relacje. Nie trzeba dodawać, że jego umiejętności muzyczne i kunszt artystyczny były na światowym poziomie. Jednak równie ważne, jeśli nie ważniejsze, było to, że Rodney był niezwykle życzliwą, troskliwą i łagodną osobą. Spoczywaj w pokoju, Rodney, i dziękujemy Ci za wszystko.”
Tama Drums: “Wczoraj był trudny dzień, ponieważ dowiedzieliśmy się o nagłej śmierci naszego drogiego przyjaciela, Rodneya Holmesa. Rodney, wieloletni artysta TAMA i wybitny muzyk, był niezwykłą osobą, której radość i życzliwość poruszały wszystkich wokół niego. Jego legendarny talent mówił sam za siebie, jednak pomimo wszystkich swoich sukcesów zachowywał się z cichą godnością i szczerą serdecznością, pozostając przy tym prawdziwie skromnym.”
Evans Drumheads: “Cała rodzina EVANS Drumheads jest głęboko zasmucona wiadomością o śmierci Rodneya Holmesa. Rodney był niesamowitym muzykiem oraz niezwykle życzliwym i szczerym człowiekiem. Składamy kondolencje jego rodzinie, przyjaciołom i fanom na całym świecie. Jego wpływ na świat perkusji będzie odczuwalny przez kolejne pokolenia. Spoczywaj w pokoju, Rodney. Składamy najgłębsze kondolencje całej rodzinie i przyjaciołom Rodneya. Rodney, będziemy za Tobą bardzo tęsknić.”
Randy Brecker: “Cześć wszystkim… Jestem w tej chwili w trakcie wspaniałej trasy koncertowej po Chinach, ale właśnie dotarła do mnie ta tragiczna wiadomość i muszę się nią podzielić… Jestem w ogromnym szoku i ogarnia mnie ogromny smutek… Rodney Holmes był moim perkusistą przez ponad 40 lat i brał udział w tak wielu przedsięwzięciach…“
Dave Weckl: “Spoczywaj w pokoju, Rodney’u Holmesie… Jestem w szoku po usłyszeniu tej wiadomości… Był tak wspaniałym muzykiem i świetnym facetem… Przyszedł do mnie gdzieś w połowie lat 80. na lekcję gry na perkusji. Usiadł i grał przez jakieś pięć minut. Dosłownie powiedziałem mu, że nie mam mu nic do pokazania i żeby wracał do domu. Lol… Więc posiedzieliśmy razem i chwilę pogadaliśmy. Niedługo potem Rodney pojawił się na scenie i dawał czadu… Przesyłam miłość i kondolencje rodzinie oraz wszystkim, którzy go znali i kochali. Mój przyjaciel George Whitty, który sporo grał z Rodneyem, opublikował to na swojej stronie. Pomyślałem, że się tym podzielę. Naprawdę świetna gra Rodney’a i reszty chłopaków z zespołu Brecker Brothers w 1994 roku.“
Will Lee: “Jestem zdruzgotany utratą prawdziwego sojusznika i sprzymierzeńca. Rodney Holmes to był „ninja groove’u”, z którym odkrywanie rytmicznych ścieżek sprawiało ogromną frajdę. Przez ostatnie półtorej dekady świetnie się bawiliśmy, podróżując razem i grając z Randym Breckerem oraz zespołem Brecker Brothers Band Reunion. Będę za nim bardzo tęsknił, a moje serce jest z wszystkimi, którzy go kochali.“
Źródła:
https://downbeat.com/news/detail/in-memoriam-rodney-holmes-19662026
https://meinlpercussion.com/en/artists/rodney-holmes-a1260.html
Wikipedia








