Jaki pad perkusyjny wybrać? Kompletny poradnik dla perkusisty

Wchodzisz do sklepu muzycznego, patrzysz na półkę i zaczyna się problem. Mały, duży, gumowy, miękki, twardy, jednostronny, dwustronny, siateczkowy… Jaki pad perkusyjny wybrać, żeby naprawdę dobrze ćwiczyć?
Na pierwszy rzut oka odpowiedź wydaje się prosta: taki, który możliwie najlepiej imituje werbel. Tyle że nie do końca o to chodzi.
Jeżeli zależy Ci na rozwiązaniu bardziej zbliżonym feelingiem do prawdziwego zestawu, warto zobaczyć również nasz test Tama True Touch Training Kit – systemu stworzonego specjalnie do cichego treningu perkusyjnego.
Pad perkusyjny nie jest instrumentem. Jest narzędziem treningowym, a jego zadaniem nie zawsze powinno być wierne odwzorowanie zachowania naciągu werbla.
Co więcej – różne pady mogą służyć do rozwijania zupełnie różnych elementów techniki.
Dlatego zamiast szukać „najlepszego pada perkusyjnego”, warto zadać inne pytanie:
Co właściwie chcę na nim ćwiczyć?
To właśnie od tego zaczyna się świadomy wybór pada.
Do czego naprawdę służy pad perkusyjny?
Najpopularniejsza odpowiedź brzmi:
do cichego ćwiczenia w domu.
Oczywiście. Pad jest znacznie cichszy od werbla i pozwala ćwiczyć tam, gdzie postawienie akustycznego instrumentu byłoby problemem.
Ale cisza to tylko jedna z jego zalet.
Dobry pad ćwiczeniowy pozwala odizolować konkretny problem techniczny i skoncentrować się wyłącznie na pracy rąk.
Możemy ćwiczyć między innymi:
- pojedyncze uderzenia,
- podwójne, potrójne i poczwórne uderzenia,
- przednutki,
- paradiddle,
- rudimenty,
- dynamikę,
- równość prawej i lewej ręki,
- precyzję uderzenia,
- kontrolę odbicia,
- szybkość,
- techniki takie jak Moeller, up & down czy finger technique.
I właśnie tutaj pojawia się jedna z największych zalet pada.
Na zestawie perkusyjnym łatwo zacząć… grać.
Siadamy za bębnami, dokładamy stopę, hi-hat, tomy, talerze, groove, przejścia i po chwili zamiast pracować nad jednym konkretnym problemem po prostu gramy.
Pad jest bezlitosny.
Pozwala skupić się na jednym zadaniu.
Pad perkusyjny czy werbel – na czym lepiej ćwiczyć?

To nie jest walka, w której trzeba wybrać zwycięzcę.
Werbel jest instrumentem. Ma naciąg, korpus, obręcze i sprężyny. Reaguje na miejsce oraz sposób uderzenia i daje ogromną paletę artykulacji.
Możemy grać w centrum, bliżej obręczy, rimshoty, cross-stick, bardzo delikatne ghost notes czy mocne akcenty.
Pad tego nie daje.
Dźwięk uderzenia w większości przypadków pozostaje bardzo podobny niezależnie od miejsca, w które trafimy.
I właśnie ta pozorna wada może stać się jego ogromną zaletą.
Na padzie znacznie łatwiej usłyszeć niedokładności.
Jeżeli jedna ręka uderza mocniej, natychmiast to słychać. Jeżeli kolejne nuty w rollu nie mają takiej samej dynamiki – również.
W przypadku dobrze nastrojonego werbla samo brzmienie instrumentu i jego odbicie mogą częściowo zamaskować nasze niedoskonałości.
Pad nie jest więc zamiennikiem werbla.
To trochę jak urządzenie diagnostyczne dla rąk perkusisty.
Uważaj: na padzie możesz grać lepiej niż na perkusji
To jedna z najważniejszych rzeczy, o których powinien pamiętać każdy ćwiczący perkusista.
Na twardej, mocno odbijającej powierzchni szybkie role, double stroke czy rudimenty potrafią wychodzić znakomicie.
Potem siadamy za zestawem, przenosimy dokładnie ten sam ruch np. na nisko nastrojony floor tom i nagle okazuje się, że wszystko się rozpada.
Dlaczego?
Ponieważ zestaw perkusyjny składa się z powierzchni o bardzo różnym odbiciu.
Talerz reaguje inaczej niż werbel.
Werbel inaczej niż tom.
Mały tom inaczej niż duży floor tom.
Dlatego technika zbudowana wyłącznie na mocnym reboundzie pada może okazać się niewystarczająca podczas gry na prawdziwym zestawie.
Czasami trzeba uruchomić więcej nadgarstka, palców albo zastosować inną technikę, np. up & down.
Pad ma pomagać w rozwoju techniki, a nie tworzyć iluzję, że umiemy zagrać coś, czego później nie potrafimy przenieść na instrument.
Odbicie, czyli rebound – najważniejsza cecha pada?
Jednym z podstawowych parametrów przy wyborze pada perkusyjnego jest rebound, czyli sposób, w jaki powierzchnia oddaje energię pałki.
Możemy w dużym uproszczeniu wyróżnić trzy sytuacje:
Duże odbicie – pałka bardzo szybko wraca po uderzeniu.
Średnie odbicie – zachowanie bardziej uniwersalne, zbliżone do typowych powierzchni spotykanych w zestawie.
Małe odbicie – powierzchnia pochłania dużą część energii i zmusza ręce do wykonania większej pracy.
I właśnie dlatego nie jestem zwolennikiem szukania jednego rodzaju powierzchni.
Perkusista podczas gry cały czas przechodzi pomiędzy elementami o różnym reboundzie.c
Im lepiej nasze ręce potrafią pracować na różnych powierzchniach, tym bardziej uniwersalna staje się nasza technika.
Meinl Anika Nilles Split Tone Pad
Gumowy pad perkusyjny – najbardziej uniwersalny?

Klasyczna konstrukcja jest banalnie prosta: podstawa, często drewniana, a na niej warstwa gumy.
I nie ma w tym nic złego.
Dobry gumowy pad może dawać bardzo przyjemny rebound i być stosunkowo bliski feelingowi werbla.
Ciekawym przykładem wykorzystania różnych rodzajów odbicia w jednym instrumencie jest Meinl Anika Nilles Split Tone Pad, oferujący kilka powierzchni o odmiennym feelingu.
To jeden z powodów, dla których właśnie takich padów używam bardzo często.
Większy model ma jeszcze jedną zaletę – daje sporo powierzchni roboczej.
Można wydzielić sobie miejsca odpowiadające np. werblowi, hi-hatowi czy tomom i ćwiczyć poruszanie rąk podobnie jak na zestawie.
Można również wyznaczyć mały punkt i starać się za każdym razem trafiać dokładnie w niego.
A precyzja miejsca uderzenia ma później ogromne znaczenie dla brzmienia prawdziwego instrumentu.
A może pad z bardzo małym odbiciem?

Na drugim końcu skali mamy powierzchnie, które prawie nie pomagają pałce wrócić.
Historycznie perkusiści ćwiczyli nawet na poduszkach albo workach z piaskiem.
Po co?
Żeby ręka musiała wykonać pracę, której nie wykona za nią sprężysta powierzchnia.
Takie ćwiczenie może być bardzo wymagające i należy podchodzić do niego rozsądnie, ale pokazuje ważną rzecz:
pad nie musi odbijać jak werbel, żeby był użytecznym narzędziem treningowym.
Pad siateczkowy – gdy najważniejsza jest cisza

Jeżeli głównym kryterium jest możliwość bardzo cichego ćwiczenia, ciekawym rozwiązaniem są powierzchnie typu mesh.
Można wykorzystać także zwykły werbel wyposażony w naciąg siateczkowy.
Zaletą jest bardzo niski poziom hałasu.
Ale trzeba uważać na napięcie siatki.
Mocno napięty mesh potrafi dawać ogromny rebound. Pałka praktycznie sama wraca do góry i szybkie rzeczy zaczynają wychodzić zaskakująco łatwo.
Problem pojawia się później.
Siadamy za akustyczną perkusją i okazuje się, że rzeczy wykonywane bez wysiłku na bardzo sprężystej siatce nie działają tak samo na tomach czy luźniej nastrojonym werblu.
Dlatego również tutaj obowiązuje zasada:
nie pozwól, żeby powierzchnia wykonywała całą pracę za Ciebie.
Jeden pad czy kilka różnych powierzchni?

Moim zdaniem odpowiedź jest prosta:
warto ćwiczyć na różnych powierzchniach.
Idealne narzędzie treningowe dawałoby przynajmniej trzy możliwości:
- powierzchnię o dużym reboundzie,
- powierzchnię uniwersalną o średnim odbiciu,
- powierzchnię praktycznie pozbawioną odbicia.
Nie oznacza to, że trzeba od razu kupować trzy drogie pady.
Chodzi przede wszystkim o zrozumienie, dlaczego zmieniamy powierzchnię.
Ćwiczenie tych samych rudimentów na różnych powierzchniach bardzo szybko pokazuje, czy kontrolujemy ruch, czy tylko nauczyliśmy się wykorzystywać właściwości konkretnego pada.
Duży czy mały pad perkusyjny?
Rozmiar również powinien wynikać z zastosowania.
Duży pad
Jeżeli ćwiczysz głównie w jednym miejscu, większy pad jest bardzo wygodny.
Daje przestrzeń zbliżoną do instrumentu, można położyć go na werblu albo stabilnie zamontować i ćwiczyć ruchy na większej powierzchni.
Może być dobrym rozwiązaniem do regularnego treningu w domu lub sali ćwiczeń.
Trening na klasycznym padzie można również połączyć z pracą nóg. Do tego służą specjalne konstrukcje, takie jak pad do stopy Meinl MDPP, który również testowaliśmy w Beatit.
Mały pad
Jeżeli dużo podróżujesz, grasz koncerty i chcesz mieć narzędzie treningowe zawsze w plecaku – mały pad zaczyna wygrywać.
Możesz użyć go:
- w hotelu,
- w garderobie,
- w sali prób,
- przed koncertem,
- podczas podróży, jeśli warunki na to pozwalają.
Mała powierzchnia ma jeszcze jedną zaletę.
Wymusza precyzję.
Jeżeli cel ma kilka centymetrów, ręka musi nauczyć się trafiać dokładnie tam, gdzie chcemy.
Czy pad powinien mieć statyw?
Jeżeli zamierzasz ćwiczyć regularnie, zwróć uwagę na sposób ustawienia pada.
Ergonomia ma znaczenie.
Pad powinien znajdować się na odpowiedniej wysokości i pod kątem, który pozwala zachować naturalną pozycję rąk.
Niektóre modele mają gwint umożliwiający zamocowanie na statywie. Większe można położyć w koszu statywu werblowego.
Przy wyborze warto więc sprawdzić nie tylko materiał powierzchni, ale również jak i gdzie będziemy na nim ćwiczyć.
Pad z metronomem i licznikiem uderzeń – czy ma sens?

Istnieją również bardziej rozbudowane pady treningowe wyposażone w dodatkowe funkcje.
Przykładem może być pad z:
- metronomem,
- licznikiem uderzeń,
- stoperem.
Licznik pozwala np. ustawić 60 sekund i sprawdzić liczbę wykonanych uderzeń.
Może to być ciekawa forma treningu albo zabawy podczas warsztatów.
Trzeba jednak pamiętać o jednej rzeczy:
muzyka nie jest konkursem szybkości.
Wynik w BPM czy liczba uderzeń nie powinny stać się celem samym w sobie.
Znacznie ważniejsze są równość, kontrola, dynamika i jakość każdego uderzenia.
Jaki pad perkusyjny dla początkującego?
Jeżeli dopiero zaczynasz naukę gry na perkusji, nie komplikowałbym sprawy.
Na początek szukałbym uniwersalnego pada o umiarkowanym odbiciu, który pozwoli nauczyć się kontroli pałki bez przesadnego wspomagania ręki.
Zwróć uwagę na:
- rebound,
- głośność,
- wielkość,
- stabilność,
- możliwość zamontowania na statywie,
- miejsce, w którym będziesz ćwiczyć.
I przede wszystkim nie kupuj pada tylko dlatego, że ktoś napisał, że jest „najlepszy”.
Najlepszy do czego?
To jest właściwe pytanie.
Najczęstszy błąd podczas ćwiczenia na padzie
Moim zdaniem jednym z największych błędów jest wykonywanie wszystkiego zawsze:
na tej samej powierzchni, w ten sam sposób i wyłącznie coraz szybciej.
Spróbuj zamiast tego zmieniać warunki.
Zagraj ćwiczenie na powierzchni mocno odbijającej.
Potem na gumie.
Następnie na powierzchni o bardzo małym odbiciu.
A później przenieś je na werbel i tomy zestawu perkusyjnego.
Dopiero wtedy zobaczysz, na ile naprawdę kontrolujesz pałkę.
Czy istnieje idealny pad perkusyjny?
Nie.
I to jest chyba najważniejszy wniosek z całego tematu.
Nie istnieje idealny pad. Istnieje idealny pad do ćwiczenia określonych rzeczy.
Jeżeli chcesz pracować nad szybkością i reboundem – potrzebujesz określonej powierzchni.
Jeżeli chcesz zmusić ręce do większej pracy – innej.
Jeżeli mieszkasz w bloku i ćwiczysz wieczorami – priorytetem może stać się głośność.
Jeżeli jesteś muzykiem koncertującym – rozmiar i mobilność.
A jeżeli chcesz rozwijać możliwie wszechstronną technikę?
Nie przyzwyczajaj rąk do jednej powierzchni.
Perkusja sama w sobie jest przecież zbiorem zupełnie różnych powierzchni.
Zobacz cały webinar
Artykuł powstał na podstawie webinaru Beatit poświęconego padom perkusyjnym. W materiale pokazuję na konkretnych przykładach różnice pomiędzy powierzchniami, reboundem, werblem i padem oraz demonstruję, jak te różnice wpływają na technikę gry.
FAQ – pad perkusyjny
Jaki pad perkusyjny wybrać na początek?
Najbardziej uniwersalnym rozwiązaniem będzie pad o umiarkowanym odbiciu, który nie wykonuje zbyt dużej części pracy za rękę. Ważniejsze od marki są rebound, głośność, rozmiar i sposób wykorzystania pada.
Czy można nauczyć się grać na perkusji, ćwicząc na padzie?
Pad świetnie rozwija technikę rąk, precyzję, dynamikę i rudimenty, ale nie zastępuje zestawu perkusyjnego. Najlepsze efekty daje połączenie ćwiczeń na padzie z grą na prawdziwym instrumencie.
Czy pad perkusyjny jest cichy?
Zazwyczaj jest znacznie cichszy od werbla, ale poziom hałasu zależy od powierzchni. Bardzo ciche mogą być rozwiązania siateczkowe, choć ich rebound również trzeba brać pod uwagę.
Czy lepszy jest pad gumowy czy siateczkowy?
Nie ma jednej odpowiedzi. Gumowy pad może zapewniać uniwersalny feeling i czytelny atak, natomiast mesh sprawdzi się tam, gdzie priorytetem jest bardzo ciche ćwiczenie. Oba rozwiązania inaczej reagują na uderzenie.
Czy warto ćwiczyć rudimenty na padzie?
Tak. Pad jest znakomitym narzędziem do pracy nad single stroke, double stroke, paradiddle, przednutkami i innymi rudimentami, ponieważ pozwala skoncentrować się wyłącznie na pracy rąk.
Jeśli chcesz wiedzieć, jak prawidłowo ćwiczyć rudimenty perkusyjne, przygotowaliśmy kompletny poradnik: „Rudimenty perkusyjne krok po kroku – 40 rudimentów i jak je ćwiczyć”. Znajdziesz w nim m.in. Single Stroke Roll, Double Stroke Roll, Paradiddle, Flam i Drag oraz praktyczne wskazówki dotyczące tempa, dynamiki i pracy z metronomem.
Czy mały pad jest gorszy od dużego?
Nie. Służy trochę innym celom. Duży zapewnia komfort i powierzchnię bardziej przypominającą instrument, natomiast mały jest mobilny i może znakomicie rozwijać precyzję uderzenia.
Chcesz zobaczyć i usłyszeć różnice? Zobacz zapis webinaru

Pad perkusyjny to temat, o którym można sporo napisać, ale najlepiej przekonać się o różnicach w praktyce. Dlatego poniżej znajdziesz pełny zapis webinaru Beatit poświęconego wyborowi pada perkusyjnego.
Pokazuję w nim różne rodzaje padów i powierzchni, porównuję ich odbicie, mówię o różnicach pomiędzy ćwiczeniem na padzie i werblu oraz o tym, jak wykorzystać pad do świadomego rozwijania techniki.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak różnice pomiędzy powierzchniami przekładają się na praktykę, sprawdź także nasz test padów ćwiczebnych Meinl, w którym porównujemy konkretne rozwiązania treningowe.
Jeżeli zastanawiasz się, jaki pad perkusyjny wybrać i jak na nim ćwiczyć, obejrzyj materiał od początku do końca. Jest tam również sporo praktycznych przykładów, których nie da się w pełni oddać samym tekstem.
▶ Zobacz pełny zapis webinaru poniżej
Autor: Maciej Głuchowski – Beatit
Perkusista, edukator i współtwórca Beatit.tv oraz platformy edukacyjnej EDU Beatit.








