> > > Śląski Festiwal Perkusyjny 2019

W niedzielę 20 października 2019 r. byliśmy świadkami drugiej edycji Śląskiego Festiwalu Perkusyjnego zorganizowanego, tak jak w ubiegłym roku, przez Śląskie Centrum Perkusyjne w Chorzowskim Centrum Kultury. Atrakcją tegorocznej edycji było sześciu wspaniałych perkusistów. Polskę reprezentowali Michał Dąbrówka i Igor Falecki, a gośćmi z zagranicy byli Dali Mraz, Jost Nickel, Derek Roddy oraz Ash Soan. Poziom ich występów był po prostu najwyższej próby, a informacje, jakimi dzielili się z obecnymi naprawdę warte najwyższej uwagi, i to pomimo faktu, iż na widowni zasiedli sami perkusiści (również i zawodowi).

Na pierwszy ogień poszedł Igor Falecki, który pokazał kawał solidnego groove’owego grania, choć nie unikał także chopsów. Był to niezmiernie kolorowy występ tego wciąż bardzo młodego (choć znanego nam wszystkim już od ładnych paru lat i systematycznie gromadzącego nowe doświadczenia muzyczne) perkusisty.

Następnie na scenie pojawił się Dali Mraz, który zaprezentował kilka utworów ze swojej solowej płyty “Level 25” (nasza recenzja TUTAJ), a także zagadywał do zgromadzonych na sali i po czesku i po angielsku. Chociaż próby porozumienia się w ojczystym języku nie przyniosły spodziewanego rezultatu, to ten przesympatyczny Czech złapał świetny kontakt z publicznością i zgarnął zasłużone brawa.

Gdy za swoim skromnym zestawem zasiadł Anglik Ash Soan wszyscy obecni na sali znaleźli się w objęciach groove’u. I to jakiego! Bez względu na to, czy był to utwór Jamesa Morrisona, Seala (tu Ash dał próbkę half time shuffle) czy Grace Jones (fenomenalne wykonanie jej hitu “Slave to the Rhythm“), mieliśmy do czynienia z najwyższej próby muzykalnością i grą dla utworu. Również wyjaśnienie dlaczego nasz bohater używa akurat takiego hi hatu, a nie innego było warte uwagi.

Jost Nickel świetnie rozruszał publiczność po przerwie. Posłużyły mu do tego jego funkowe groove’y, trochę świetnych chopsów i dwa teoretycznie proste ćwiczenia związane z ruchem rąk w powietrzu, które przełożone na zestaw perkusyjny zapewniły huragan przejść perkusyjnych, a następnie jeszcze większy huragan braw zachwyconej publiczności. Jost po raz kolejny pokazał się polskim perkusistom od jak najlepszej strony.

Wielu uczestników festiwalu pojawiło się tam, aby zobaczyć i usłyszeć jednego z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych perkusistów ze świata muzyki ekstremalnej – szybkostrzelnego Dereka Roddy. Oprócz fenomenalnej gry (bez użycia triggerów!!!) Derek zaprezentował także swoje podejście do dzisiejszych technik nagrywania bębnów, produkcji studyjnej, rozwijania indywidualności i osobowości muzycznej, a także otworzył wszystkim oczy na temat najsłynniejszego przejścia perkusyjnego w muzyce popularnej, czyli “In the Air Tonight” Phila Collinsa. Nie tylko metalowcy mogli wiele wynieść z tego spotkania.

Na zakończenie, a więc i w roli głównej atrakcji, wystąpił Michał Dąbrówka, któremu na klawiszach i wokalu towarzyszył Archie Shevsky. Słuchać atomowych groove’ów tego wspaniałego perkusisty i jednocześnie obserwować jego grę na żywo to bezcenne doświadczenie, które polecamy każdemu perkusiście, bez względu na poziom zaawansowania. Jednak widzieć, jak opadają przysłowiowe “kopary” takim mistrzom i wyjadaczom jak Ash Soan i Derek Roddy, to sprawa jeszcze innego kalibru. Obaj starali się za kulisami dowiedzieć jak najwięcej na temat Michała.

Ekipa Śląskiego Centrum Perkusyjnego pod wodzą Wojtka Węglarczyka wywiązała się z organizacji całej imprezy w sposób wzorowy. Zestawy perkusyjne na ruchomych podestach śmigały po scenie jak po maśle, nagłośnienie było bez zarzutu, nie było żadnych “obsuw” czasowych, a gwiazdy tegorocznego festiwalu wprost nie mogły się nachwalić organizatorów raz po raz porównując chorzowską imprezę do przeróżnych tego typu wydarzeń organizowanych na całym świecie, i to wyłącznie na plus. Odnotowano także sukces kasowy, ponieważ wszystkie bilety zostały sprzedane.

Z racji dziennikarskiej dokładności należy wspomnieć, że tegoroczny Śląski Festiwal Perkusyjny odbył się również dzięki firmom: GEWA (m.in. dystrybutor marek DW i Gretsch), Meinl, Musik Meyer Central Europe (m.in. dystrybutor marek Zildjian i Sonor) oraz Music Info (m.in. dystrybutor marki Sabian). Z tej okazji przedstawiciele tych firm otrzymali pamiątkowe dyplomy wykonane z naciągów perkusyjnych (a czegóż by innego?).

Kto nie odwiedził jeszcze Chorzowskiego Centrum Kultury podczas Śląskiego Festiwalu Perkusyjnego w ubiegłym lub bieżącym roku, powinien to zrobić za rok. Impreza ta rośnie w siłę i ma szansę w niedługim czasie stać się stałym i istotnym punktem na mapie wydarzeń perkusyjnych w Europie. My wybierzemy się z całą pewnością!

 

Zdjęcia dzięki uprzejmości Śląskiego Centrum Perkusyjnego, Zildjian Polska, Sonor Drums Polska oraz wykonane przez beatit.tv.